Społeczność kryptowalutowa, a wraz z nimi inwestorzy, czekali na ten wyjątkowy dzień, kiedy to kontrakty futures miały być rozliczane w Bitcoinie. Ten dzień nastał… 

… jednak zgodnie z tym, co oczekiwałem, nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Bakkt wszedł w życie, lawiny chętnych na zakupy kontraktów nie ma, a cena Bitcoina pozostała w podobnym miejscu. Reasumując, po prostu obeszło się bez echa. Dlaczego tak jest? Cóż, pod te wydarzenie grano już wielokrotnie, spekulowano kilka lat, a im bliżej tej daty, tym mniej ruchów na Bitcoinie. Po prostu – to już nie był czas na grę pod Bakkt, a ponadto brak euforii wobec tego wydarzenia spowodowany jest też najpewniej amerykańską giełdą towarową (CME), która jest na fali – w zeszłym miesiącu odnotowano rekord volumenu (ok. 400 mln dolarów).

Brak zainteresowania Bitcoinem po wprowadzeniu futures’ów może mieć miejsce z powodu braku jego stabilności. Być może 10.000 dolarów za jednostkę stanowi dużą niepewność co do dalszej ceny i zwyczajnie odstrasza inwestorów. Czego więc możemy spodziewać się w najbliższym czasie?

Dominacja Bitcoina w ostatnim tygodniu wyraźnie zmalała, choć nadal jest na bardzo wysokim poziomie (68%) w trendzie wzrostowym. Za nami dość duże odbicie na altach i raczej nie jest to idealny moment za duże zakupy. Wciąż pozostajemy w trójkącie, nie ma jednoznacznej drogi którą stroną Bitcoin wyjdzie. Czy rynek się uaktywni, czy będziemy świadkami spadków, będzie głównie zależało od newsów, które pojawią się w najbliższym czasie. Mało prawdopodobne jest, aby spełnił się czarny scenariusz, gdzie Bitcoin spada do upragnionych niedźwiedzich wizji ponownie w okolice 3.000 dolarów, mając na względzie, że w maju 2020 roku czeka nas halving i wzrosty (raczej) nas nie ominą.

Bitcoin wykres wrzesień 2019

Wykres BTC z ostatnich 30 dni / fot. tradingview.com

Staram się nie sugerować nikomu co ma robić ze swoimi Bitcoinami, lecz jeśli nie ma pilnej potrzeby, to zamrożenie ich przynajmniej na kolejny rok wydaje się być obowiązkiem. Tylko niech to nie będą wszystkie oszczędności naszego życia. Chciwość zwykle nie popłaca. Czasami tak, ale długoterminowo jest ona zgubna. Pamiętaj, aby dywersyfikować swój kapitał i nie stawiać wszystkiego na jedną szalę. Lepiej małymi krokami dojść tam, gdzie pragniemy, niż obudzić się z ręką w nocniku. Mniejsza wygrana też ucieszy, a większa porażka mogłaby doprowadzić do niepożądanych stanów emocjonalnych i sytuacji materialnej. Zachowując dozę bezpieczeństwa, szanujesz też własny pieniądz, który aby utrzymał się i zwiększał przy Tobie, tego szacunku potrzebuje. Rynek kryptowalut nie może być ruletką z implementacją all in, jeśli chcesz poważnie i sukcesywnie na nim zarabiać.

Z życzliwością dla wszystkich i każdego z osobna,
Paweł Drewniak

Leave a comment